Zbigniew Brylewicz podopieczny Fundacji Życie z Rakiem

Zbigniew Brylewicz

Rak stercza

Cel zbiórki:

Nierefundowane leczenie onkologiczne

Historia Zbigniewa

Wydawało mi się, że o swoje zdrowie dbałem wystarczająco dobrze. Wraz z żoną w miarę systematycznie chodziliśmy na różnego rodzaju badania kotntrolne i wszystko wyglądało dobrze i zdrowo.


Rok 2020 był dla mnie, jak i pewnie dla większości, rokiem pełnym stresu i wielu niewiadomych. W połowie lata zacząłem mieć problem z bólami kręgosłupa. Zgłosiłem się do rehabilitantów, a do tego ćwiczyłem systematycznie w domu. We wrześniu 2020 roku wykonałem rutynwe badanie PSA. Wynik 85 bardzo mnie zaniepokoił. Udałem się po pomoc zarówno do urologa, jak i lekarza medycyny (profesora) związanego z medycyną holistyczną. W ciągu kilku kolejnych miesięcy wykonywałem zalecenia lekarza. Pomimo zmiany diety, wyeliminowania z niej całkowicie cukru, potraw mącznych, przyjmowania wzmacniających organizm suplementów, kolejne badania PSA wskazywały coraz to wyższe wartości.


Zaniepokojony tym faktem, zgosiłem się po raz kolejny do urologa, który zlecił mi badani MRI, USG TRUS. Wyniki MRI nie pozostawiły złudzeń- Rozsiany proces rozrostowy stercza- nowotwór prostaty. Następnie pojawiły się przerzuty na kości, ogromny ból, utarata siły, trudności w oddychniu. Ze względu na skomplikowanie mojego przypadku i szybko postępujące zaawansowanie choroby, wspólnie z rodziną podjęliśmy decyzję o podjęciu komplekoswego leczenia w klinice w Niemczech. Jestem już po konsultacjach telefonicznych w niej i zacząłem zleconą przez lekarza terapię. Następnym krokiem jest tygodniowa kuracja, którą muszę odbyć na miejscu w Niemczech. Jednak jej koszt to około 2000 Euro. Do tego dochodzą koszty związane z dojazdem, noclegów oraz dodatkowych leków.


W styczniu 2020 rozpoczęto u mnie w ramach Programu Lekowego NFZ terapię Palbocyklibem + Symletrolem + Zoladexem, a postanowiono odstawić Tamoxifen i Zomikos. Jestem już w trakcie trzeciego cyklu i wraz z rodziną czekamy na efekty leczenia. Dzięki tej terapii jeszcze żyję, ale nie daje ona możliwości całkowitego wyleczenia, lecz tylko wstrzymuje postępowanie nowotworu.


Zaproponowana przez niemiecką klinikę terapia ma wysokie szanse powodzenia. Nie jest jednak refundowana. Jest mi bardzo ciężko mówić publicznie o mojej chorobie i prosić o wsparcie finansowe. Jeśli ktoś z Państwa chciałby mi pomóc, z całego serca dziękuję. Każda wpłacona kwota jest dla mnie dużym wsparciem. Ja i moi bliscy wierzymy, że cuda się zdarzają.

Wpłaty na rzecz Zbigniewa możesz dokonać na konto Fundacji Życie z Rakiem:

Fundacja Życie z Rakiem

KONTO: 26 1240 6074 1111 0010 9705 7166

Pamiętaj, żeby w tytule dopisać "DLA ZBIGNIEWA BRYLEWICZA"